sobota, 5 listopada 2011

Chassis! Część 1 (niestety)

Uwaga, nadchodzi wielki post z mnóstwem zdjęć z jesiennego katalogu castoramy!


Szlifierka kątowa i autor
Taaaa, sto zeta za gotowe, wycięte i powiercone chassis z Amptone? To nie dla Elektrycznego Banana! Wiadomym było od początku, że chassis (ta metalowa skrzynka z bebechami na której są panele przedni i tylni) będe musiał zrobić sam, znalazłem wieć wymiary na http://www.vintageamps.com , zaokrągliłem z cali (ach ci amerykańce) i pozostało tylko zdobyc blachę. Szczęśliwie zaopiekowałem się kawałkiem grubej czarnej stali (1,5 mm) który załatwił mi znajomy rodziców.

Rzeczona blacha
Potem to już tylko szlifierka kątowa w łapy i wio! Dla ciekawych, wymiary skrzynki użyte przeze mnie to 6,5 x 17,5 x  43,5 cm. Płatki do przykręcania mają 1,5 x 17,5 cm. WPIERW narysowałem siatkę na arkuszu blachy przy pomocy ostrego wkręta tak, żeby była widoczna pod światło.





Ekstra, prawda? Następnie przykładając kątownik zaznaczyłem pierwsze głębsze linie po których mógłbym się później poruszać już bez kątownika.

Rzeczony kątownik



OGIEŃ!

Ha! Aż mi się gilony czarne od opiłków zrobiły. No co tu dużo mówić, wyciągłem najpierw sam kształt siatki, a potem pogłębiałem linie aż uznałem, że w zgięciach blacha jest dość cienka, żeby dała się zgiąć.

Ogień 2





Te rowki!

Siatka prostopadłościanu
No musiałem
                                           
Elektryczny Banan lepszy niż polski hydraulik

Ah. Co za piękne zdjęcia! Szkoda tylko, że pod koniec roboty okazało się, że bez dużego imadła i kowadła nie wygnę chassis do końca, więc na razie stanąłem w miejscu i zapozowałem. Jeszcze większą radością napawa mnie perspektywa wywiercenia w owym chassis ponad 30 otworów w tym jeden prostokątny... Mam nadzieję, że do następnego łykendu uda mi się to skończyć. Zrobię też kartonowe szablony do paki, tarczę do cięcia drewna (25 zł?!) i będę zasuwał z kolumną. Pozostańcie nastrojeni!

2 komentarze: