wtorek, 29 listopada 2011

Seksowne bliźniaczki w moim łóżku

Dzisiaj budzę się rano o 11, a tu moj Ojciec Rodzący przyprowadza je do mojego pokoju. Jeszcze w płaszczu rzuciły się na poduszki i zaczęły się rozbierać...





Coraz śmielej i śmielej, ściągały kolejne warstwy ubrań...
 Idealnie dobrana para, już z zewnątrz zapierały dech w piersiach, ale dopiero kiedy zobaczyłem je nagie i lśniące odkrylem ich prawdziwe piękno!






Dość małe, myślałem, że są większe. Trochę technologii: Lampy JJ Electronic, EL84, dobrana para ze sklepu Amptone. Miałem już upatrzone ruskie NOS (New Old Stock - czyli stare, ale nowe) 6p14p EW - czyli do zastosowań wojskowych o podwyższonej żywotności, ale tyle się grzebałem z kupowanie, że jakiś dziad mi jedną podkupił! No i musiałem poszukać innych. Cena - 29,50 zł sztuka. joł

niedziela, 6 listopada 2011

Chassis 2

Ołrajt, partner... kibą rołliyn bejbe, ju nołotamytys nał... Dogięte chassis do końca, z tatą poszliśmy do garażu, metalowy kątownik w imadło i giąąąąć. Troche walenia młotkiem i skrzynka gotowa. Okazało się też, że blacha ma DWA i pół milimetra, a nie półtora, stąd trudności. W każdym razie, pozostaje już tylko ją powiercić. Fotki:


To tyle, pancerna blacha do ciasta. Joooooooł

sobota, 5 listopada 2011

Chassis! Część 1 (niestety)

Uwaga, nadchodzi wielki post z mnóstwem zdjęć z jesiennego katalogu castoramy!


Szlifierka kątowa i autor
Taaaa, sto zeta za gotowe, wycięte i powiercone chassis z Amptone? To nie dla Elektrycznego Banana! Wiadomym było od początku, że chassis (ta metalowa skrzynka z bebechami na której są panele przedni i tylni) będe musiał zrobić sam, znalazłem wieć wymiary na http://www.vintageamps.com , zaokrągliłem z cali (ach ci amerykańce) i pozostało tylko zdobyc blachę. Szczęśliwie zaopiekowałem się kawałkiem grubej czarnej stali (1,5 mm) który załatwił mi znajomy rodziców.

Rzeczona blacha
Potem to już tylko szlifierka kątowa w łapy i wio! Dla ciekawych, wymiary skrzynki użyte przeze mnie to 6,5 x 17,5 x  43,5 cm. Płatki do przykręcania mają 1,5 x 17,5 cm. WPIERW narysowałem siatkę na arkuszu blachy przy pomocy ostrego wkręta tak, żeby była widoczna pod światło.





Ekstra, prawda? Następnie przykładając kątownik zaznaczyłem pierwsze głębsze linie po których mógłbym się później poruszać już bez kątownika.

Rzeczony kątownik



OGIEŃ!

Ha! Aż mi się gilony czarne od opiłków zrobiły. No co tu dużo mówić, wyciągłem najpierw sam kształt siatki, a potem pogłębiałem linie aż uznałem, że w zgięciach blacha jest dość cienka, żeby dała się zgiąć.

Ogień 2





Te rowki!

Siatka prostopadłościanu
No musiałem
                                           
Elektryczny Banan lepszy niż polski hydraulik

Ah. Co za piękne zdjęcia! Szkoda tylko, że pod koniec roboty okazało się, że bez dużego imadła i kowadła nie wygnę chassis do końca, więc na razie stanąłem w miejscu i zapozowałem. Jeszcze większą radością napawa mnie perspektywa wywiercenia w owym chassis ponad 30 otworów w tym jeden prostokątny... Mam nadzieję, że do następnego łykendu uda mi się to skończyć. Zrobię też kartonowe szablony do paki, tarczę do cięcia drewna (25 zł?!) i będę zasuwał z kolumną. Pozostańcie nastrojeni!