KUP LEPIEJ, ZABIJESZ SIĘ, NIE BUDUJ TEGO , ZBUDUJ LEPIEJ CO INNEGO, IDZIESZ NA OTWARCIE? - CZEGO? -PARASOLA W DUPIE! Tak, ignorując te wszystkie rady których się naczytałem w Internecie, zdecydowałem się SAM zbudować sobie piec, na którym mógłbym grać z perkusistą. Ja wiem, że prąd, że napięcie, że śmierć, diabeł, piekło, grabie, trumna, cmentarz, ale ludzie kupują w necie kity, lutują je do kupy nie wiedząc za wiele według layoutu i żyją i grają. Ja zrobie tak samo, tylko sam zbiorę części po kolei i mam nadzieję czegoś się po drodze nauczę.
Czemu sam buduję? Bo chce od razu lampę, bo wiem czego chcę. Na dodatek zbierając części po kolei nie muszę od razu wydawać całej sumy, a niejako płacę w ratach. Uzbierałbym najwyżej 1000 zeta, a za to kupiłbym najwyżej Epiphone Valve Junior który ma tylko 5 wattów, a to dla mnie za mało.
Teraz może o celach i wyborze modelu. Celem jest brzmienie MC5, The Stooges, Kiss i innych Marshallowców:
U! Yeah! Dodam jeszcze, że zależało mi na jednokanałowym piecu, który po prostu odkręcałbym na pizdę dla przesteru. Chodziło o prostote, ale i pewne podejście do grania, po prostu te przestery z nowych Marshalli typu TSL to mnie nie trafiają. Zależało mi też na możliwości oczyszczenia brzmienia za pomocą gałki Volume w gitarze.
Najpierw, kierując się filozofią kupowania kitów, pomyślałem o Plexi 50 watt. Zrobiłem mniej więcej kosztorys, wypytałem się o transformatory, ale bolał mnie dławik (koszty), moc (50 watt) oraz zła sława głośności modelu 1987. Super jest również brzmienie Claptona w Cream (zanim stał się pizdeczką i kupił Strata), więc kandydatem był też JTM45. Za nim przemawiał również Tadeusz Nalepa i moc 30 watt, czyli mniej niż Plexi. Wadą jednak była lampa prostownicza (dodatkowe uzwojenie na transformatorze sieciowym do żarzenia jej - koszty i dodatkowy ewentualny problem) no i znowu dławik. Zaintersowałem się więc mniejszymi Marshallami, a konkretnie modelem 18 watt czyli 1974. Słyszałem o nim dużo dobrego i widziałem wiele demówek na Youtube, więc to był popularny i sprawdzony model. Wyszukałem jednak schemat i layout na stronie: http://www.ceriatone.com/ i niestety! Była w środku lampa prostownicza. W zasadzie była to mniejsza wersja JTM45, tyle, że na lampach EL84. To będzie mój pierwszy zbudowany piec, a nie mogłem się połapać w layoucie, więc szukałem dalej, czegoś, co będzie miało prostownik na diodach krzemowych, najchętniej po prostu 1987 w wersji 30, alo nawet 20 watt, a nadal napędzanie EL34. Niestety, nic takiego nie mogłem znaleźć, wszędzie wyskakiwał mi model 1974 18 watt. Rozejrzałem się ponownie na Ceriatone i znalazłem model 2061 - 20 watt, diodowy prostownik, tylko 4 lampy (dwie na preamp i dwie na koncówkę), 4 potencjometry (2x volume i 2x tone), 4 jacki - idealnie! Prosto i w porównaniu z sześcioma lampami w 1974 mniej potencjalnych miejsc na błedy. Zdecydowałem się właśnie na 20 wattowca Lead and Bass: http://www.ceriatone.com/productSubPages/BS20WLead&Bass/BS20WLead&Bass.htm .
Zaniepokoiły mnie jednak recenzje reissue tego pieca od Marshalla, podobno często pali transformatory głośnikowe. Myślę, że to z powodu oszczędności firma zastosowała niższej mocy trafa i dlatego są awarie. Przy dowiadywaniu się o transformatory do Plexi na forum elektroda.pl dowiedziałem, że można zamówić je u Leszka Ogonowskiego, a on wykona je zgodnie z podaną specyfikacją. Z powodu raportów o awariach 2061x (x oznacza reissue) postanowiłem, ze nie będe oszczędzać na trafach. Wysłałem panu Ogonowskiemu schemat i layout, i dzisiaj właśnie dostałem oba trafka. Wyglądają zajebiście solidnie i wogóle zajebiście, zapłaciłem 130 zeta za sieciowe (290V-0-290V, 0,15A i 3,15V-0-3,15V 3A) i 160 za głośnikowe (wyjścia na 4, 8 i 16 Ohm). Dopłaciłem również 50 złotych za dekle dzięki którym nie muszę ciąć kwadratowego otworu w chassis, tylko zwyczajnie przykręcić śrubami, kozak. Oto focie:
| Sieciowe (ciężki skurwysyn, będzie mi się piec przechylać) |
| Głośnikowe |
No jasne, że Celestion 70 Eighty. Znaczy, ja bym brał Legenda, ale to tylko dlatego, że ja zupełnie inaczej gram. Będziesz Pan zadowolny z Celestiona. W niczym więcej Ci już nigdy nie pomogę- bo nie mam o tym pojęcia, ale za głośnikiem sam się rozglądałem ;) pozdro
OdpowiedzUsuńale podobno 70/80 jest do rzeźni?
OdpowiedzUsuńjesteś super.
OdpowiedzUsuńNiech żyje Wojtek!
OdpowiedzUsuń